fbpx

Temat 1: w czym to zasiać…?

Kilkudniowe żyto – pycha!

Metod jest kilka. Nasiona można kiełkować w słoiku nakrytym gazą, na talerzu (tak jak robimy to z rzeżuchą) lub w specjalnej, szczęśliwie niezbyt drogiej kiełkownicy (jest to wydatek około 20 zł). Zastanówmy się sami co nam najbardziej odpowiada i wykorzystajmy dowolną metodę. Można też porównać wszystkie dla jednego typu nasion i ocenić wydajność poszczególnych metod . Ja stosuję kiełkownicę, głównie ze względu na możliwość kiełkowania nasiona w trzech poziomach oraz system nawadniania, który codziennie dostarcza około 1,5 litra wody dla moich ziół. Woda ta jest w pewien sposób naturalnie nawieziona dzięki składnikom, które ulegają wypłukaniu z kiełkujących nasion. Przekonajcie się sami – ma lekko żółty lub zielony kolor i nieco inny zapach.

Koszt samych nasion jest różny w zależności od gatunku, gramatury i wreszcie – dostawcy. Niedrogie są nasiona pszenicy, żyta (około 2 zł za kilkadziesiąt gramów, lub kilka złotych za kilogram!). Jednymi z droższych są buraki, a to z względu na trud kiełkowania. Cena – ok. 10 zł za 100g.

Dużo to czy mało?  To kwestia indywidualna. Zależy od apetytu… dla niektórych i pół kilograma nie wystarczy 🙂

I wreszcie dumna etykieta – nasiona na kiełki. O co chodzi? Nasiona przeznaczone do uprawy mogą być chemicznie zabezpieczane przed szkodnikami, pleśnią, niszczeniem – te do bezpośredniego spożywania się nie nadają. Natomiast jeżeli chcemy spróbować kiełkować nasiona, które są dostępne w sprzedaży i oznaczone jako produkty do spożycia – tych nie powinniśmy się bać, ponieważ można je jeść, a zatem można je też kiełkować. Zachęcam do prób z siemieniem lnianym, kozieradką, kapustą, roszponką.

Jedyna różnica może być widoczna w wydajności – nasiona do kiełkowania powinny mieć sprawdzoną zdolność do kiełkowania, te które są przeznaczone wprost do jedzenia już nie. Teoretycznie są to przecież nasiona więc powinny kiełkować, natomiast w praktyce może wyjść różnie. Mimo to zachęcam do prób– nie dajmy się nabierać na super „eko kiełki“. Dla przykładu: kilogram siemienia lnianego kosztuje około 6 zł. To samo siemię lniane w opakowaniu „na kiełki“ kosztuje…. sami zgadnijcie ile, albo jeszcze lepiej sprawdźcie i podzielcie się wiedzą. Kiełkami też można nabijać ludzi w butelkę.

Na pierwszy ogień wrzucam pszenicę i żyto.

Jagoda

Zostaw komentarz