fbpx

Sadło by się jadło…

oleje roślinneZmora kobiet. Spędzające sen z powiek wałeczki tłuszczu, „schabiki“. Zdemonizowany tłuszcz wypycha rzesze kobiet na bieżnie i inne narzędzia tortur. Tymczasem ile spośród z nas zdaje sobie sprawę, że może on być sprzymierzeńcem na drodze do zdrowej, zgrabnej sylwetki? I co najważniejsze: jak często stosujemy posiadaną wiedzę na co dzień?

W starszych modelach zdrowej diety znaczenie tłuszczu jest marginalizowane i ogranicza się do podziału na tłuszcz zwierzęcy i roślinny. Sugerowane jest również, że ten składnik jest w naszej diecie źle widziany i trzeba go unikać, jako że odpowiedzialny jest za otyłość, miażdżycę, hipercholesterolemię. Obecnie na szczęście odchodzi się od takiego myślenia i tłuszcz zyskuje sobie coarz więcej sympatyków, którzy nie ograniczają się tylko do promowania diety śródziemnomorskiej i oliwy z oliwek – jako tej jednej, jedynej tłustej koleżance. Dobry tłuszcz nie jest wcale równoznaczny z oliwą z oliwek. Istnieje wiele roślin, z których można wycisnąć oleje, choćby w m

inimalnych ilościach (jak na przykład maliny). Tłuszcz jest dobrym rozpuszczalnikiem (podobnie jak alkohol) licznych związków chemicznych, w tym tych pochodzenia roślinnego. Nic więc dziwnego, że to właśnie oleje roślinne są tak bogate w związku suplementujące naszą codzienną dietę.
Tłuszcze zwierzęce nie są aż tak różnorodne, jakkolwiek warto pamiętać, że oprócz masła i smalcu wieprzowego istnieją też tłuszcz gęsi czy wołowy.

Nasze rozważania dotyczyć będą głównie tego, który tłuszcz jest zdrowy i smaczny. Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie trzeba się przede wszystk

im zastanowić do czego tłuszcz chcemy wykorzystać.
Myśląc o tłuszczu myślimy najczęściej o smażeniu, spożywaniu tłuszczu w surówkach czy sałatkach, oraz o tranie w kaspułkach. Trzeba pamiętać, że ten, który można spożyać na surowo nie będzie nadawał się do smażenia i odwrotnie. Zatem jeżeli chcemy wzbogacić smak swojej sałatki lub surówki wykorzystajmy na przykład olej boagty w wielonienasycone kwasy tłuszczowe (tzw. witaminę F) taki jak olej lniany (tłoczony tylko z polskich odmian lnu), olej z pszczelnika, dyni, czy orzechów. Niech takie tłuste eksperymenty pobudzają naszą wyobraźnię i zachęcają do odkrywania nowych, kuchennych lądów. Oleje stanowią doskonałe urozmaicenie diety i zawierają cenne związki o zdrowym wpływie na liczne narządy i tkanki, których nie znajdziemy nigdzie indziej. Polecam poszukać więcej informacji na przykład o oleju z wiesiołka, ogórecznika lekarskiego, ostropestu plamistego i innych. Wiele z nich ma udokumentowany leczniczy wpływ na choroby wątroby, serca, a nawet depresję i schizofrenię!

Jeżeli jednak sięgamy po patelnię lub rondel wykorzystajmy te tłuszcze, które mają jak największą ilość nasyconych kwasów tłuszczowych oraz są czyste – czyli składają się przede wszystkim z tłuszczu. Dobrym przykładem jest masło – zwykłe, wyjęte z lodówki nie nadaje się do mocnego podgrzewania, podczas gdy masło klarowane (zwane też masłem ghee) jest do tego celu doskonałe. I tak najlepszymi tłuszczami do smażenia są tłuszcz palmowy, smalec, masło klarowane, oraz oliwa z wytłoczyn oliwek.
Oczywiście zupełnie odrębną kwestią jest to, czy w ogóle powinniśmy smażyć, gdyż wykorzystanie zdrowego tłuszczu do smażenia nie uczyni naszego posiłku lepszym. Smażenie trzeba rozpatrywać także od strony produktu, który może niw najlepiej znosić wysokie temperatury.

Ponieważ jednak to temat na zupełnie odrębną dyskusję: i tu zostawię pole do popisu na inną okazję.

Jagoda

Zostaw komentarz