fbpx

Pucu pucu tylko po co? Część pierwsza

oczyszczanie czyszczenie pucowanie ciałaOczyszczanie, czyszczenie, pucowanie. Całego ciała.
Temat omijany, mniej więcej szerokim łukiem przez wielu lekarzy  z niezrozumiałych dla mnie powodów. Mierzymy sobie masę ciała, skład, łykamy witaminki, suplementy i inne cuda zapominając o podstawie. Jeżeli ciało jest pozapychane, brudne to i choćby najlepszych darów od nas nie przyjmie.

Sama idea oczyszczanie jest obecna w historii ludzkości, czego przejawem są chociażby niektóre zalecenia religijne. Przykładowo, tak jak medycznie jest uzasadniony rozsądek w jedzeniu i piciu – tak podobnie z oczyszczaniem. Tę funkcję w naszej religii pełni postny piątek, czy Wielki Post (odsyłam również do wpisu Trochę filozofii, czyli fizyka kwantowa na talerzu). Oczywiście, wiele osób zarzuca, że akurat głodówka nie jest najlepszym pomysłem. Ja twierdzę, trochę jak zwykle – spokojnie, nie głodówka sama w sobie jest zła, tylko nie każdy może ją przejść, a wiele osób nie potrafi się do niej odpowiednio przygotować. W trakcie głodowania w naszym organizmie zachodzą niesamowite procesy. Jesteśmy na jednym wielkim detoksie. Organizm będąc na głodzie wyjada z jego najgłębszych zakątków to wszystko, co nie jest mu potrzebne – w tym komórki, które mogłyby grozić naszemu zdrowiu. Tak jak na detoksie nasze ciało w pierwszej chwili odmawia posłuszeństwa, targają nami silne bóle głowy, źle się śpi, wszystko jest źle! Ale potem przychodzi oczyszczenie. Ciało odżywa, jest lekkie, a my tylko młodsi, młodsi i piękniejsi 🙂

Więcej informacji o głodówce znajdziecie m.in. tu.- strona świetnie wyjaśnia i pomaga zrozumieć ideę głodówki oraz wskazuje jak ją przeprowadzić. Nie, nie jest to łatwe. Ani trochę. W rekompensacie, poza oczywistą funkcją prozdrowotną, dostajemy mnóstwo czasu. Zastanówcie się bowiem sami ile codziennie poświęcacie energii i czasu na jedzenie właśnie.

Ciekawostka: na świecie istnieją ludzie, którzy nie jedzą od wielu, wielu lat. Nie są szczupli, potrafią nawet tyć. Chyba nie muszę dodawać, że są to osoby uduchowione i/lub jogini?

Część druga w osobnym wpisie 🙂

Jagoda

Zostaw komentarz