fbpx

Pucu pucu, tylko po co? Część druga

czosnek imbir oczyszczają organizmMetod oczyszczania jest oczywiście wiele. Można zająć się całym ciałem (jak w przypadku głodówki), lub też kolejno newralgicznymi narządami i układami. Logicznie rzec biorąc najbardziej narażone na różnego rodzaju zanieczyszczenia są jelita, wątroba i nerki (czyli układ pokarmowy i wydalniczy). One przede wszystkim wymagają od czasu do czasu regenracji, gruntownego przeglądu , ale również odpoczynku. My niestety mamy w zwyczaju traktować je (a tym samy i siebie) gorzej niż maszyny. Gorzej, ponieważ nawet nasze auto od czasu do czasu ma wymieniany olej, regulowane zawieszenie i odgrzybianą klimatyzację.  Warto się nimi zająć w takiej właśnie kolejności. Najpierw wyrzucimy wszystko to, co zalega w jelitach, potem zajmiemy się wątrobą, która wiele toksyn przetwarza a na koniec nerkami, których zadaniem jest to wszystko usunąć. Oczywiście informacje tu podane stanowią trzon oczyszczania. Są jeszcze rozmaite kanały, zakątki – “brud” jest nawet w ślinie, nie wspominając już o krwi czy limfie.

Nie ma się co jednak łudzić – inne układy też są pełne śmieci. Krew i układ krwionośny to kolejny ważny element na naszej drodze do czystości. To co w nas siedzi ma również wielki wpływ na układ nerwowy, co widać dopiero wtedy gdy zmienimy dietę, oczyścimy się i nagle jakoś dobrze nam się myśli…

I wreszcie; co nas oczyści?  Zioła, przyprawy, czosnek, imbir, kefir, suszone owoce i rzecz jasna otręby. Niejedna książka na ten temat powstała, dlatego ja ten wątek pociągnę w kilku wpisach. I opiszę te substancje, które faktycznie mogą nam pomóc.

Jedno jest pewne – niestety o stanie naszego zdrowia w naszej opinii świadczą objawy. A raczej ich brak. Mamy tendencję do czekania aż one się pojawią. Lekarze z kolei mają tendencję do leczenia tych objawów, nie do szukania przyczyn. A że w cytacie “jesteś tym co jesz” jest wiele prawdy – można sobie dopowiedzieć resztę. Oczyszczenie organizmu da nam nie tylko satysfkację, że tak! udało się wytrwać, ale również: sporo schudniemy (w jelitach nosimy nawet kilka kilogramów śmieci), będziemy lepiej spać, lepiej się ruszać, wzrośnie też nasza wydajność i sprawność psychiczna. Zatem: warto.

I jeszcze ciekawostka: czy wiecie, niektórzy badacze twierdzą, że to brak zdrowia zniechęca nas do kondycji fizycznej, nie jak to się zwykło mawiać na odwrót? Może to i wygodna wymówka dla leniuchów, ale z drugiej strony, jeśli to prawda to ze zdrowiem sporej części ludzkości nie może być dobrze.

Jagoda

Zostaw komentarz