fbpx

Na smaczny początek

Jedną z najbardziej dochodowych branży medycyny są obecnie suplementy. Rocznie pochłaniamy tony witamin i leków bez recepty (w tym przeciwbólowych). W 2008 roku wartość sprzedanych witamin w Polsce przekroczyła 1 mld złotych i rośnie w tempie 10% rocznie (źródło www.osoz.pl). Tymczasem wiadra tabletek można zastąpić…

Doskonałą altenratywą dla kupnych witaminek są kiełki. Nie bez powodu piszę o tym uwzględniając rynek suplementów. Kiełki są o wiele tańsze, zdrowsze i przede wszystkim naturalne, czego o wielu sepcyfikach aptecznych powiedzieć się nie da.

Źródła kiełków są dwa: sklep oraz nasz domowy parapet. Dlaczego bowiem ograniczać się tylko do rzeżuchy sianej zwykle raz do roku?

Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć dlaczego warto. Każdy z nas od czasu coś tam „łyknie“ – a to A+E, a to witaminę C, wapno, lub magnez (koniecznie ten reklamowany w telewizji). Od czasu do czasu zatem sięgnijmy również po to niewielkie zielone dobordziejstwo.

Zaczynamy!

Zostaw komentarz