fbpx

Moja wiosenna zupa mocy (TCM)

Bulion, rosół, wywar, słona woda. Nazw pewnie jeszcze kilka by się znalazło dla tego, bez czego chyba żadna kuchnia nie funkcjonuje. Wolnogotowana woda ze składnikami warzywnymi i/lub mięsnymi oraz przyprawami. Jestem zupocholikiem. Mama mnie na zupkach wychowała, takich na gęsto mniam. Życia sobie bez nich nie wyobrażam. Zupa mocy, moja cotygodniowa podstawa żywienia całej rodziny, gości w mojej kuchni w dwóch…

Czytaj więcej

Karczek z jelenia z czerwoną kapustą i kaszą jęczmienną

Dzikość w kuchni, czyli jeleń

Jeleń, jeleń, pokaż rogi... eee to chyba nie tak szło... Ale powiem szczerze, ja dziś rogi zobaczyłam, niemalże wcelowane we mnie z patelni. Bo tak, to było pierwsze zmaganie z dziczyzną w mojej kuchni. Dość udane, uważam, choć niełatwe. Przede wszystkim sądziłam, że coś mi nie wyjdzie. Dziczyzna nie jest mięsem, które jadamy na co dzień, a zdecydowanie wymaga więcej uwagi,…

Czytaj więcej

Zupa krem z pora selera i jabłka

Zimowy krem z pora, jabłek i selera

Nie chodzi oczywiście o  krem do skóry. Nie mam kompetencji, aby się w tym temacie wypowiadać. Jednak w kwestii zupy to już inna sprawa. Małe ludki, które od butelki już są odczepione mają w zastępstwie podsuwane rozmaite papki mięsne, warzywne lub owocowe, w różnych kombinacjach. Im "człowieczki" starsze, tym i pokarm coraz bardziej stały, rozumiany przez dorosłych jako posiłek (przysłowiowy schabowy…

Czytaj więcej

Zupa jarzynowa z grochem i fasolą

hu hu ha, hu hu ha, zupa zimowa…

Najsmaczniejsza zupa jarzynowa jest rzecz jasna z młodych warzyw: jasnopomarańczowej marchewki, młodej kapusty, pietruszki... Zimą sprawa jest trudniejsza, bo warzyw brak,  a tym samym ciężej wykombinować taką zupę, aby się nią najeść. Ponieważ jednak już niejedną personę, co zup nie jada, udało mi się przechytrzyć, przedstawię poniżej jeden z moich sposobów na tę trudną sprawę. Podstawą jest mój treściwy bulion, który…

Czytaj więcej

Penne ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

M jak Makaron

W zasadzie to trochę mnie to wkurza. Nie to, że nie lubię "włoszczyzny". Bo lubię, nawet bardzo. Ba, ciężko lokal znaleźć, gdzie nie ma carbonary, bolognese czy innego czary-mary sosu. Szkoda, że o wiele chętniej sięgamy po makaron niż po naszą dobrą, polską kaszę. Uparli się, czy co... To nie chodzi o to, że zboża są złe. Bardziej o to, że…

Czytaj więcej

oko w rosole

Poszukiwanie oka w rosole

  Zupa. Temat trudny.  Rosół. Jeszcze trudniejszy. To może pytanie na początek, pytanie-zagadka. Które z poniższych twierdzeń jest Ci znane? 1. Zupą się nie można najeść. 2. Zupa to nie obiad. 3. Bo zupa była za słona. 4. Rosół to słona woda. 5. Mhm, zupa, a gdzie drugie? Znane? Jeśli na przynajmniej 3 pytania odpowiedziałeś, drogi Czytelniku twierdząco, to znaczy, że Twoje otoczenie lub Ty sam żyjesz w zupowej…

Czytaj więcej

Chrzanię to!

Kiedyś lubiłam sobie zrywać i żuć liście chrzanu. Pamiętam też, jak dziadek, koło komórki tarł na świeżym powietrzy wielkie białe korzenie, a wokół niósł się niesamowity aromat. Chrzan tak spróbowany wykręcał, przekręcał, oczy łzawiły, nos szczypał już po odrobinie spożytego specjału.   Udało mi się wczoraj kupić ozór cielęcy i oczywiście pomyślałam od razu o sosie chrzanowym. Tym, którym zajadałam się w…

Czytaj więcej